Antek z Kubą lubią herbatę z termosu. Właściwie nie tyle samą herbatę, co sam ceremoniał picia czegokolwiek z tego małego kubeczka dołączanego do każdego termosu.

Inną okazją do picia herbaty z termosu jest czas gdy jestem podziębiona. Wówczas robię sobie herbatę z cytryną i miodem i wlewam do termosu żeby została na dłużej ciepła. W takich wypadkach termos jest natychmiast rozchwytywany przez Kubusia i Antosia. Natychmiast ustawia się kolejka do kubeczka. Antek ładnie nalewa herbatę do kubeczka, wypija pierwszy łyczek. Kuba od razu prosi o dzielenie się, Antoś odstępuje kubek bratu, po czym dorzuca Nie dużo! I tak piją po kubeczku aż wypiją całe pół litra.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz